
Gdy w 2001 roku nasi rodacy szykowali się do obchodów Świąt Bożego Narodzenia, przeważnie nie mieli pojęcia o tym, że wielkimi krokami zbliża się czas wprowadzenia prawa, które zmieni ich życie. Począwszy od 2002 roku oficjalnie obowiązywać zaczął tak zwany podatek Belki, za wprowadzenie którego odpowiadała koalicja rządząca SLD-UP. Odpowiadał za niego Marek Belka pełniący wówczas obowiązki ministra finansów. To jedna z najbardziej kontrowersyjnych danin w najnowszej historii Polski. I choć mijają kolejne lata od jej wprowadzenia, niewiele wskazuje na to, abyśmy mieli pożegnać się z nią w najbliższym czasie.
Po co wprowadzono podatek od zysków kapitałowych?
Choć dziś pamiętają już o tym tylko nieliczni, w swoich założeniach podatek Belki miał być czasową daniną od depozytów i lokat bankowych Polaków. W 2004 roku rozszerzono zresztą zakres jego działania i danina zaczęła obejmować także dochody kapitałowe pochodzące z inwestowania w papiery wartościowe. W takiej formie rozwiązanie to przetrwało zresztą do dziś. Obecnie podatek Belki jest płacony zarówno od odsetek od pożyczek, jak i od odsetek od wkładów oszczędnościowych. Płaci się go także od dywidend, odsetek od papierów wartościowych, przychodów pochodzących z funduszy kapitałowych oraz tych, które pochodzą z pracowniczych funduszy emerytalnych. Należy się z nim liczyć także wtedy, gdy oszczędza się na emeryturę w ramach IKE, jeśli zebrane w ten sposób środki zostaną naliczone przed terminem zwolnienia z daniny.
Podatek od zysków kapitałowych nadal budzi emocje i wraca w czasie każdej kampanii przed wyborami do Sejmu i Senatu. Kolejne partie chętnie obiecują jego zniesienie, jak do tej pory nie ma jednak żadnych zmian w tym zakresie. Nie powinno to nas zresztą zaskakiwać, jego obecność zapewnia bowiem budżetowi państwa imponujące dochody.

Jak płacić podatek Belki?
Bez względu na to, w jakiej znajdujemy się sytuacji, pamiętajmy o tym, że podatek Belki jest daniną płaconą od zysków kapitałowych. W praktyce oznacza to, że płaci się go tylko za to, co udało nam się zarobić na inwestycji. Oczywiście, najmniej skomplikowane jest jego płacenie wtedy, gdy inwestujemy swoje środki w depozyty bankowe albo lokaty. W takim przypadku płatnikiem jest bank, a nie jego klient. Nie trzeba więc wypełniać odpowiedniej deklaracji i rozliczać się z urzędem skarbowym, a cały proces odbywa się automatycznie. Także osoby, które zdecydowały się na wycofanie swoich środków z IKE, nie powinny zaprzątać sobie głowy tym problemem. W takim przypadku trafia do nich jedynie kwota netto uzyskana już po odliczeniu podatku.
Gazetka Netto już dostępna a w niej wiele pysznych produktów na każdą kieszeń.





